
Ostatnia mila to końcowy etap dostawy, podczas którego przesyłka lub towar trafia z lokalnego punktu dystrybucji do odbiorcy. Choć jest to stosunkowo krótki fragment całego łańcucha transportowego, może wymagać dużej liczby zatrzymań, wielu kierowców i bardzo dokładnego planowania.
Problem jest szczególnie widoczny w dystrybucji miejskiej, e-commerce, cateringu, dostawach do punktów handlowych oraz wszędzie tam, gdzie jeden pojazd w ciągu dnia obsługuje wiele adresów. Koszt nie wynika wtedy wyłącznie z liczby przejechanych kilometrów. Duże znaczenie mają czas kierowcy, liczba postojów, sposób rozdzielenia zleceń i możliwość wykonania wszystkich dostaw w określonych godzinach.
Dużo punktów na niewielkim obszarze
W ostatniej mili kierowca może pokonywać stosunkowo krótkie odległości, ale wykonywać bardzo dużo zatrzymań. Każdy punkt oznacza zjazd z trasy, znalezienie miejsca postoju, przekazanie przesyłki lub towaru oraz powrót na drogę.
Dlatego sama liczba kilometrów nie pokazuje rzeczywistego obciążenia trasy. Dwa pojazdy mogą pokonać podobny dystans, ale jeden z nich obsłuży kilka dużych dostaw, a drugi kilkadziesiąt mniejszych punktów. Czas potrzebny na realizację obu tras będzie zupełnie inny.
Koszt pracy kierowcy
W dostawach ostatniej mili dużą część kosztów stanowi czas pracy. Kierowca nie tylko prowadzi pojazd. Musi również obsługiwać punkty, oczekiwać na odbiorcę, wykonywać rozładunek albo realizować inne czynności związane ze zleceniem.
Jeżeli punkty zostaną ułożone w niewłaściwej kolejności, kierowca może spędzić więcej czasu na przejazdach i oczekiwaniu. W skali jednego dnia różnica może wydawać się niewielka, ale przy wielu pojazdach i codziennej realizacji dostaw przekłada się na znaczące wykorzystanie zasobów.
Okna czasowe komplikują plan
Część odbiorców może wymagać dostawy w określonych godzinach. Wtedy nie wystarczy ułożyć punktów od najbliższego do najdalszego. Trzeba sprawdzić, czy kierowca dotrze do każdego klienta w odpowiednim czasie.
Jeżeli punkt dostępny dopiero po południu znajduje się pomiędzy klientami obsługiwanymi rano, najkrótsza geometrycznie trasa może być niemożliwa do wykonania. Planowanie zaczyna więc przypominać układanie harmonogramu, w którym trzeba jednocześnie pogodzić odległości, czas przejazdu, czas obsługi oraz dostępność klientów.
Podział zleceń między pojazdy
Koszt ostatniej mili zależy również od tego, jak zlecenia zostaną rozdzielone pomiędzy dostępne pojazdy. Zbyt duża liczba tras oznacza angażowanie większej części floty. Zbyt mała może prowadzić do przeciążenia kierowców, zbyt długich harmonogramów albo niewykonania części punktów.
Problem staje się bardziej złożony, jeśli pojazdy różnią się ładownością albo mogą realizować tylko określone rodzaje zleceń. Wtedy nie można przypisać punktów wyłącznie na podstawie ich lokalizacji.
W logistyce ostatniej mili znaczenie ma więc jednoczesne planowanie kolejności punktów, podziału zleceń, wykorzystania pojazdów oraz czasu pracy kierowców.
Nieudana dostawa zwiększa koszt obsługi punktu
Szczególnie kosztowne są sytuacje, w których dostawa nie może zostać zakończona podczas pierwszej wizyty. Jeżeli konieczny jest ponowny przejazd, firma wykorzystuje dodatkowy czas kierowcy i pojazdu, mimo że zlecenie dotyczy tego samego punktu.
Przyczyną może być nieobecność odbiorcy, niewłaściwa godzina wizyty albo problem z dostępnością punktu. Nie wszystkich takich sytuacji można uniknąć poprzez planowanie, ale precyzyjne uwzględnienie godzin obsługi pomaga ograniczyć część niepotrzebnych prób.
Ruch miejski i nieprzewidywalny czas przejazdu
Ostatnia mila często realizowana jest na obszarach o dużym natężeniu ruchu. Krótkie odcinki mogą zajmować znacznie więcej czasu w godzinach szczytu, a parkowanie i obsługa punktów dodatkowo wydłużają harmonogram.
Dlatego plan oparty wyłącznie na liczbie kilometrów może być mylący. Firma musi patrzeć na całkowity czas potrzebny do wykonania trasy oraz na to, czy kolejność punktów odpowiada warunkom pracy w danym rejonie.
Dlaczego skala zwiększa trudność planowania?
Przy kilku punktach do obsłużenia plan może być przygotowany ręcznie. Wraz ze wzrostem liczby dostaw liczba możliwych kombinacji szybko rośnie. Dochodzą do tego różne pojazdy, kierowcy, okna czasowe, priorytety i czasy obsługi.
Planista nie wybiera już tylko kolejności adresów. Musi zdecydować również, które zlecenia powinny trafić do danego pojazdu i czy cała trasa zmieści się w dostępnych godzinach pracy.
Właśnie dlatego ostatnia mila jest obszarem, w którym optymalizacja tras może mieć większe znaczenie niż przy prostych przewozach pomiędzy kilkoma stałymi punktami.
Koszty ostatniej mili trzeba analizować całościowo
Nie ma jednego elementu odpowiadającego za wysoki koszt ostatniego etapu dostawy. Jest on wynikiem połączenia wielu czynników: dużej liczby punktów, krótkich odcinków, częstych postojów, czasu obsługi, ruchu drogowego, ograniczeń czasowych i sposobu wykorzystania floty.
Dlatego poprawa efektywności nie powinna ograniczać się wyłącznie do szukania najkrótszej drogi. Znacznie ważniejsze jest przygotowanie takiego planu, który pozwala rozdzielić zlecenia pomiędzy pojazdy i ułożyć kolejność punktów z uwzględnieniem rzeczywistych warunków realizacji dostaw.