Skąd biorą się puste przebiegi we flocie i jak je ograniczać?

Puste przebiegi to jeden z kosztów, który łatwo przeoczyć w codziennym zarządzaniu transportem. Pojazd pozostaje w ruchu, zużywa paliwo, angażuje czas kierowcy i zwiększa przebieg, ale na danym odcinku nie realizuje zlecenia. Problem może dotyczyć zarówno powrotów po zakończeniu dostaw, jak i przejazdów pomiędzy rejonami, źle przypisanych punktów czy nierównomiernego rozłożenia pracy pomiędzy pojazdami.

W firmach realizujących wiele dostaw, wizyt serwisowych lub innych zadań terenowych puste przebiegi nie zawsze wynikają z jednego błędu. Częściej są efektem sposobu, w jaki planowane są trasy całej floty. Dlatego ich ograniczanie warto rozpocząć od analizy organizacji zleceń, wykorzystania pojazdów i podziału punktów między kierowców.

Dlaczego powstają puste przebiegi?

Najprostszym przykładem jest powrót pojazdu do bazy po wykonaniu ostatniego zlecenia. W wielu przypadkach takiego przejazdu nie da się całkowicie wyeliminować. Problem zaczyna się wtedy, gdy podobnych odcinków jest dużo albo gdy wynikają one z nieefektywnego rozłożenia pracy.

Jedną z przyczyn może być planowanie każdego pojazdu osobno. Jeżeli trasy są przygotowywane bez spojrzenia na całą flotę, może się okazać, że dwa auta obsługują sąsiadujące ze sobą punkty, a następnie każde z nich wykonuje długi przejazd do kolejnego rejonu. Inny układ zleceń mógłby w takiej sytuacji ograniczyć liczbę kilometrów.

Znaczenie ma również sposób przypisywania punktów. Stałe przydzielanie klientów do kierowców lub pojazdów jest wygodne organizacyjnie, ale nie zawsze odpowiada aktualnej liczbie zleceń. Jednego dnia dany rejon może być mocno obciążony, a sąsiedni znacznie mniej. Jeśli podział nie zostanie dostosowany do sytuacji, część pojazdów może wykonywać długie przejazdy pomiędzy punktami lub wracać wcześniej bez wykorzystania dostępnego czasu.

Nierównomierne wykorzystanie pojazdów

Puste przebiegi często łączą się z problemem nierównomiernego obciążenia floty. Jeden kierowca może realizować dużą liczbę punktów na stosunkowo zwartym obszarze, podczas gdy inny pokonuje dłuższe odcinki pomiędzy kilkoma zleceniami.

Samo porównanie liczby obsłużonych punktów nie wystarcza. Trzeba brać pod uwagę również odległości, czas przejazdu, czas obsługi klientów oraz ograniczenia dotyczące konkretnych pojazdów.

Przy większej liczbie zleceń ręczna ocena wszystkich możliwych wariantów staje się trudna. Zmiana przypisania kilku punktów może wpłynąć nie tylko na jedną trasę, ale na harmonogram kilku kierowców jednocześnie.

Rejonizacja a długość przejazdów

Jednym ze sposobów uporządkowania pracy floty jest podział obszaru na rejony. Pozwala on ograniczyć sytuacje, w których kilku kierowców niepotrzebnie przecina te same części miasta lub regionu. Rejonizacja nie powinna jednak oznaczać całkowicie sztywnego podziału.

Liczba zleceń w poszczególnych strefach może zmieniać się z dnia na dzień. Jeśli jeden obszar jest przeciążony, a drugi ma niewiele punktów, warto sprawdzić, czy część zleceń można przypisać inaczej. Celem jest takie wykorzystanie kierowców i pojazdów, aby liczba nieproduktywnych kilometrów była możliwie mała przy zachowaniu pozostałych warunków realizacji zleceń.

Dlaczego warto patrzeć na całą flotę jednocześnie?

Planowanie pojedynczej trasy może prowadzić do dobrego wyniku dla jednego kierowcy, ale niekoniecznie dla całej firmy. Przykładowo skrócenie trasy jednego pojazdu może wymagać przeniesienia kilku punktów do drugiego auta, co wydłuży jego przejazd znacznie bardziej.

Dlatego przy większej flocie trzeba analizować wszystkie trasy jako jeden problem. Liczy się nie tylko najkrótsza droga dla każdego kierowcy, ale także całkowita liczba kilometrów, wykorzystanie pojazdów, czas pracy oraz możliwość obsłużenia wszystkich zaplanowanych punktów.

Właśnie temu służy redukcja pustych przebiegów poprzez odpowiednie planowanie i podział zleceń pomiędzy dostępne pojazdy.

Jakie dane warto analizować?

Żeby sprawdzić, gdzie powstają niepotrzebne przejazdy, warto zestawić kilka informacji. Sama liczba przejechanych kilometrów nie zawsze pokaże przyczynę problemu. Znaczenie mają również:

  • liczba punktów przypisana do poszczególnych pojazdów,
  • długość i czas poszczególnych tras,
  • odległości pomiędzy kolejnymi zleceniami,
  • trasy powrotne do bazy,
  • wykorzystanie dostępnego czasu pracy kierowców,
  • rozkład zleceń pomiędzy rejony,
  • ograniczenia dotyczące pojazdów i obsługiwanych punktów.

Dopiero zestawienie tych danych pozwala ocenić, czy dodatkowe kilometry wynikają z charakteru działalności, czy ze sposobu planowania.

Nie każdy pusty kilometr można wyeliminować

Ograniczanie pustych przebiegów nie oznacza, że każdy pojazd przez cały czas musi przewozić ładunek albo realizować zlecenie. W wielu modelach działalności część pustych odcinków jest naturalna. Kierowca musi dojechać do pierwszego klienta, wrócić do bazy albo przemieścić się pomiędzy rejonami.

Celem powinno być więc ograniczenie tych przejazdów, które wynikają z nieefektywnego podziału pracy, a nie próba całkowitego wyeliminowania każdego kilometra bez zlecenia.

W firmach realizujących wiele tras dziennie nawet niewielka poprawa sposobu rozdzielania punktów może przełożyć się na mniejszą liczbę zbędnych przejazdów i lepsze wykorzystanie dostępnej floty.

Umów się z nami na rozmowę

 

Wyrażam zgodę na:

* pole wymagane

Administratorem Twoich danych osobowych będzie Emapa Telematics Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (00-131), ul. Grzybowska 4/96, e-mail: prywatnosc@emapa.pl. więcej >